17.04.2019

Edge Computing


Idea Edge Computingu (EC) nie jest zjawiskiem nowym. Koncepcja ta pojawiła się już jakiś czas temu i wiele ją łączy z Internetem rzeczy (IoT). Bazuje ona  na przetwarzaniu, a często też na przechowywaniu danych przez urządzenia końcowe, kontrolery, bądź mikrocentra danych działające na brzegu sieci.

 

Co ciekawe jedna z wiodących firm analityczno – doradczych podaje, że ok. 10% danych generowanych przez przedsiębiorstwa tworzonych jest i przetwarzanych poza tradycyjnym scentralizowanym centrum danych lub chmurą. Zgodnie z przewidywaniami do 2025 roku liczba ta osiągnie 75% .


Można powiedzieć, że EC jest modelem architektury dla rozproszonych systemów informatycznych. Podejście to bazuje na przeniesieniu przetwarzania danych na krawędź Internetu (blisko miejsca ich powstawania). Dzięki temu ilość przesyłanych danych ulega zredukowaniu, co wpływa na przepustowość łączy. Według tej koncepcji tylko pewien wolumen zagregowanych danych trafia do głównego systemu przetwarzania / przechowywania. A zatem rozwiązanie to z pewnością ułatwia przetwarzanie danych w pobliżu źródła ich generowania.

 

Szybki rozwój projektów IoT w wymiarze biznesowym, konsumenckim czy na szczeblu publicznym, jak na przykład inteligentne miasta, jest siłą napędzającą rozwój w tym obszarze. Jednocześnie rozwiązania z zakresu EC mogą przybierać różne formy. Istotną rolę w korzystaniu z obliczeń brzegowych odgrywa szybkość. Przykładowo fabryki mogą wykorzystywać obliczenia brzegowe w celu zmniejszenia liczby wypadków przy pracy. Z kolei miasta mogą korzystać z EC, aby optymalnie zająć się utrzymaniem dróg, zanim pojawią się realne problemy.

 

Bardziej złożone rozwiązania mogą pełnić rolę „bram”. W przypadku pojazdów rozwiązanie krawędziowe może gromadzić dane lokalne z sygnałów drogowych, urządzeń GPS, czujników zbliżeniowych itp. a następnie przetwarzać te informacje lokalnie w celu poprawy bezpieczeństwa lub nawigacji.


Mówiąc o korzyściach jakie daje EC warto podkreślić złagodzenie kryteriów odnoszących się do przepustowości łączy internetowych. Co więcej, model ten sprawia, że zależność od Internetu ulega w pewnym sensie osłabieniu. A zatem EC doskonale sprawdzi się wszędzie tam, gdzie dostęp do sieci jest utrudniony, bądź łączność z Internetem jest w jakiś sposób zaburzona. Oznacza to, że jeśli proces przetwarzania danych znajduje się bliżej miejsca ich powstawania zdecydowanie zmniejsza się niebezpieczeństwo przestojów będących skutkiem problemów czy awarii łączy internetowych. Warto również podkreślić, że EC „neutralizuje” wymagania w kontekście mocy obliczeniowej w systemie centralnym. Ponadto ułatwia  adresowanie regulacji związanych z poufnością przetwarzania danych.


Niemniej jednak nawet przy takich korzyściach, jak zwiększona prędkość, optymalizacja i redukcja przestojów, zastosowanie przetwarzania na brzegu sieci będzie wymagało czasu. Doskonale widać to na przykładzie chmury, której zastosowanie na większą skalę zajęło firmom trochę czasu. Niewykluczone, że organizacje znacznie szybciej przekonają się do EC, doceniając m.in. fakt znaczącego przyspieszenia operacji z jednoczesnym zmniejszeniem typowych czynników ryzyka. Z pewnością EC ma duży potencjał w kontekście podejmowania różnorodnych inicjatyw cyfrowych wspieranych przez IoT, jednakże firmy powinny postępować zgodnie z przyjętą i przemyślaną strategią działania w tym zakresie.

Ciasteczka Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Polityka prywatności
Rozumiem, zamknij.X